Kleśe w jodze: pięć zasłon świadomości
W „Jogasutrach” Patańdźalego mówi się o pięciu kleśach — głębokich stanach umysłu, przez które świadomość doświadcza ograniczenia i zostaje wciągnięta w sansarę, czyli koło uwarunkowanego istnienia.
Pierwszą kleśą jest awidja — fundamentalna niewiedza. To stan, w którym człowiek przestaje widzieć swoją prawdziwą naturę i zaczyna traktować to, co chwilowe, jako coś absolutnego. Tymczasowe ciało, zmienne emocje, myśli i życiowe role zaczynają wydawać się „mną”.
Z awidji rodzi się asmita — poczucie oddzielnego „ja”. Jest to utożsamienie siebie z ciałem, umysłem, emocjami, historią osobowości oraz własnymi wyobrażeniami o sobie.
Kiedy pojawia się poczucie oddzielenia, umysł zaczyna dzielić doświadczenia na przyjemne i nieprzyjemne. W ten sposób rodzi się raga — przywiązanie do tego, co daje przyjemność, poczucie bezpieczeństwa, spełnienia lub komfortu.
Obok niej pojawia się dwesza — niechęć, odrzucenie i pragnienie unikania tego, co przynosi dyskomfort, ból, lęk lub wewnętrzne napięcie.
Świadomość zaczyna wtedy poruszać się między przyciąganiem a odpychaniem. Między pragnieniem zatrzymania tego, co przyjemne, a potrzebą ucieczki od tego, co trudne. Te dwa ruchy stają się podstawą wielu naszych reakcji, emocji, przywiązań i wewnętrznych konfliktów.
Z głębokiego przywiązania do indywidualnego istnienia rodzi się abhiniveśa — subtelne lgnięcie do ciągłości osobistego „ja”. To głęboki instynkt zachowania własnej odrębności. W filozofii jogi abhiniveśa uważana jest za jedną z najbardziej subtelnych kleś, ponieważ dotyka samego doświadczenia siebie jako istoty ograniczonej.
Ścieżka jogi polega na stopniowym rozpoznawaniu tych stanów. Nie chodzi o walkę z umysłem, lecz o uważne zobaczenie jego ruchów. Poprzez praktykę, kontemplację, oddech i wewnętrzną jasność człowiek zaczyna widzieć swoje reakcje takimi, jakie są.
Z czasem pojawia się głębszy stan równowagi. Świadomość coraz mniej podlega automatycznym reakcjom, a coraz bardziej zaczyna odsłaniać swoją pierwotną naturę — spokojną, czystą i wolną.
Chcesz więcej takich treści? Dołącz do platformy.
Wykup subskrypcję